logo Koła baner koła

Morskie Mistrzostwa Koła


 

Opis Morskich Mistrzostw Koła z dnia 22 kwietnia 2005 r.

Przed tegorocznymi zawodami w naszym Kole panował spory entuzjazm i niepokój. Z jednej strony mieliśmy do swojej dyspozycji cały kuter, co pozwalało nam w większym stopniu decydować gdzie płynąć, z drugiej strony oczekiwania na to czy pogoda nie spłata figla.

Do Łaz, gdzie mieliśmy zakwaterowanie w ośrodku "Almatur", docieramy po południu w czwartek. Reszta dnia mija bardzo szybko na przygotowaniach do zawodów. Już o 430 jest pobudka. Godzinka na śniadanie i (co niektórzy) zażywają "Aviomarin" i jedziemy do Darłowa, do portu. Tu czeka już na nas "Alisia", holownik (kuter) na którym nam przyjdzie łowić. Pogoda wyśmienita. Jest chłodno, niebo bezchmurne i wieje leki północny wiatr. Stan morza waha się od 1° do 2° w skali Beauforta.

O godzinie 700 wypływamy na pełne morze. Pierwsze dwa zatrzymania na głębokości 15 m i pada pierwszy dorszyk. Ponieważ jest to pierwsze wypłynięcie kutrów po sztormie, szukając ryby kutry w tym nasz płyną na głęboką wodę za "Złotą Rybką", która nadała, że ma kilka dorszy. Po dobrej godzinie znowu pilkery poszły do wody. Jednak ryb nie było. Okazało się, że dorsze są jednak przy brzegu, co potwierdził "Pilot", który wypłyną z portu godzinę po nas i zdążył zasięgnąć odpowiedniej informacji. A więc godzinę płyniemy z powrotem. Teraz dopiero zaczyna się łapanie. Mała fala, do tego minimalny dryf, łowi się znakomicie. Do skrzynek trafia po parę dorszy. Nie ma okazów, ale mimo tego jest dobra zabawa.

Wędkowanie kończy się o 1500. W podsumowaniu zawodów: na 12 uczestników tylko dwóm nie udało się złapać dorsza. Zwycięzcą i Mistrzem Koła w Połowach Morskich został kol. Krzysztof Brzostowicz łowiąc 7 dorszy. Drugi był kol. Jerzy Musiał z 6 sztukami, a trzeci kol. Łukasz Bąkowski łowiąc 4 ryby.

Znacznie lepszy okazał się drugi dzień. Teraz łowiono już tylko towarzysko. Pogoda trochę się zepsuła. Wiatr zmienił się na wschodni i mroźny. Również morze mocniej bujało (3° - 4°). Mając na uwadze wczorajsze połowy wypłynęliśmy z portu godzinę później i od razu zaczęliśmy łowić na płytkiej wodzie. Efektem było więcej ryb. Średnia na jednego wędkarza wynosiła 8 szt. Poza łowionymi bolkami trafiły się również 2 szt. 3 kilogramowe i jeden diabeł morski. Po spłynięciu do portu wędkarze spragnieni ryby wykupili cały dzienny połów dorszy u zamówionego wcześniej rybaka.

22 kwiecień 2005


 

Stronę Koła PZW nr 42 przy Uniwersytecie Medycznym w Poznaniu działa dzięki życzliwości Władz Koła i Informatyków UM. Stronę redaguje Przemek, pełniący obecnie funkcje Wiceprezesa Koła.
Serwis działa od 2003 roku.
Ostatnia aktualizacja strony miała miejsce: 13 lipca 2018 r.